Często mówi się, że aby zapuścić długie, piękne włosy, trzeba regularnie je podcinać. Czy rzeczywiście systematyczne skracanie końcówek przekłada się na tempo wzrostu pasm i może je przyspieszyć? A może to zwyczajny mit, z którym raz na zawsze trzeba się rozprawić? Sprawdźmy!

Czy regularne podcinanie włosów rzeczywiście przyspiesza porost włosów?

To, że podcinanie końcówek przyspiesza porost włosów, to… jeden z najczęściej powielanych mitów związanych z zapuszczaniem. Na samo tempo wzrostu włosów mają bowiem wpływ zupełnie inne czynniki – w końcu nie rosną one od końcówek. Bardzo duże znaczenie ma w tym przypadku genetyka, a dodatkowo – codzienna pielęgnacja, ogólny stan zdrowia czy sposób odżywiania. 

Dlaczego podcinanie końcówek podczas zapuszczania ma sens?

Skoro podcinanie włosów nie przyspiesza ich wzrostu, mogłoby się wydawać, że na czas zapuszczania lepiej całkowicie z niego zrezygnować – jednak nic bardziej mylnego! Częste podcinanie włosów rzeczywiście nie sprawi, że Twoje włosy zaczną rosnąć szybciej. Decydując się na ich skrócenie, możesz natomiast widocznie poprawić ich wygląd, a już sama wizualna poprawa może zapewnić wrażenie… że włosy szybciej rosną!

Podcinanie końcówek – sposób na zapobieganie rozdwajaniu

Jednym z głównych powodów, dla których warto systematycznie podcinać końcówki, jest zapobieganie ich rozdwajaniu. Rozdwojone i zniszczone mogą one bowiem z czasem prowadzić do dalszych uszkodzeń – a wówczas nie da się zapuścić zdrowych włosów. Regularne skracanie końców to sposób na zapobieganie łamaniu oraz kruszeniu się pasm, a tym samym – na zapuszczenie zdrowych i mocnych włosów na całej długości. Zamiast raz w roku ścinać kilkanaście bądź kilkadziesiąt centymetrów włosów, lepiej skrócić je częściej o centymetr lub dwa. Dzięki takiemu podejściu nie trzeba ścinać jednorazowo dużej części włosów, aby pozbyć się zniszczeń – i właśnie to sprzyja zapuszczaniu. Zdrowe włosy same w sobie także mają większe szanse na naturalny wzrost. Co więcej, pozbawione rozdwojonych, cienkich i pokruszonych końców prezentują się one znacznie lepiej wizualnie – przede wszystkim, wyglądają na bardziej gęste. 

Jak często podcinać włosy?

Wokół częstotliwości skracania włosów również krążą różne opinie. Jedni uważają, że wystarczy to robić raz na pół roku, a nawet rok, inni – że koniecznie należy podcinać końcówki co miesiąc. A co rekomendują fryzjerzy? Według nich optymalny odstęp czasu to 8-12 tygodni. Warto przy tym pamiętać, że konkretna częstotliwość zależy w dużej mierze od takich czynników jak rodzaj włosów, ich aktualny stan czy sam kształt fryzury.

Czy możesz skracać końcówki w domu?

Końcówki możesz skracać zarówno w profesjonalnym salonie fryzjerskim, jak i w domu – samodzielnie lub z czyjąś pomocą. W drugim przypadku podstawę stanowią jednak dobrej jakości nożyczki umożliwiające precyzyjne cięcie bez uszkodzenia kosmyków. Zdecydowanie nie należy sięgać po zwykłe nożyczki, np. przeznaczone do cięcia tkanin czy papieru – mogą one spowodować duże zniszczenia na włosach i skutecznie zepsuć fryzurę. Czego jeszcze potrzebujesz, aby wykonać efektywne cięcie w domowym zaciszu? Równie istotny jest grzebień, którego użyjesz do oddzielania kolejnych pasm, a także lusterko pozwalające na bieżące kontrolowanie efektów cięcia. Do tego odrobina precyzji oraz cierpliwości… i samodzielne podcinanie końcówek okaże się prostsze, niż myślisz!

Prowadzisz studio fryzjerskie i poszukujesz solidnych, sprawdzonych degażówek? A może szukasz nożyczek, które posłużą Ci do samodzielnego użytku w domu? W asortymencie Bea Beleza czekają na Ciebie niezawodne narzędzia Excellent Edges z ostrzami odpornymi na stępienie. Niezależnie od tego, czy planujesz wykonywać przy ich użyciu klasyczne proste cięcia, cieniować włosy czy stylizować końcówki, możesz mieć pewność, że posłużą Ci przez lata i zapewnią komfortową, efektywną pracę.